Biogaz świeci, grzeje i utylizuje odpady. Tego nie potrafi żadne inne odnawialne źródło energii. Mimo to inwestycje w biogazownie w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki. Przed inwestorami tworzą się problemy.

Zastanówmy się nad przyszłością rynku energetyki biogazowej, która w perspektywie lat ma, według planów rządu, skupiać 2,5 tys. inwestycji w kraju? Statystyki, które prowadzi Urząd Regulacji Energetyki, na koniec roku 2008 w Polsce zainstalowane były 103 biogazownie. Niemal 66 z nich produkuje energię w której wykorzystywany jest biogaz składowiskowy. Grupa 35 obiektów z oczyszczalni ścieków, natomiast tylko dwie z biogazu rolniczego.

W każdej gminie?

Źródłem energii jakim jest biogaz interesują się liderzy polskiej energetyki. Przede wszystkim jest to Polska Grupa Energetyczna, która w ramach swojej spółki zależnej PGE Energia Odnawialna planuje przeznaczyć na inwestycje biogazowe do roku 2012 przeszło 565 mln zł. Za pomocą tych środków powstaną obiekty o łącznej wydajności 50 MW.

Innym poważnym inwestorem jest giełdowy Kopex, kojarzony głównie z produkcją dla górnictwa. Firma zapowiada docelowo uruchomienie nawet 30 biogazowni w całym kraju.

Wygląda więc na to, że jest to rynek, o który warto się bić. Według rządowego projektu “Biogazownia w każdej gminie”, do 2020 roku w Polsce powstać może aż 2,5 tys. zakładów wykorzystujących biogaz do produkcji energii.

Obawy i bariery

W obecnej sytuacji prawnej w praktyce żaden polski rolnik nie jest w stanie przeprowadzić tej procedury samodzielnie. Są jednak ludzie optymistycznie do tego nastawieni. W ocenie niektórych specjalistów, w Polsce możliwa jest budowa około 3 tysięcy biogazowni o bardzo różnej mocy. Jak twierdzi Paweł Jagustyn z Agrogazu - Przedział ten, to od kilkuset kilowatów do 3 MW wykorzystując do ich zasilania istniejące odpady organiczne i uprawy celowe.

Sprawdź Także Następujące Wpisy:

Najaktywniejsze Wpisy: